Rzecznicy konsumentów są funkcjonariuszami publicznymi reprezentującymi interes polskich konsumentów. Za procesy sądowe przeciwko wielkim koncernom mogą jednak zapłacić z własnej pensji i osobistego majątku. Instytut Ochrony Praw Konsumentów zaapelował do premiera i ministra sprawiedliwości o zmianę przepisów.

Jednym z elementów systemu ochrony konsumentów w Polsce jest instytucja 370. powiatowych i miejskich rzeczników konsumentów. Do kompetencji powoływanych przez lokalne samorządy rzeczników należy m.in. zapewnienie bezpłatnego poradnictwa konsumenckiego i występowanie do przedsiębiorców w sprawach zgłoszonych przez konsumentów. Niektórzy rzecznicy prowadzą również zajęcia w szkołach, gdzie w czasie lekcji zapoznają uczniów z podstawowymi prawami konsumentów, prowadzą dyskusje z młodzieżą. Rzecznicy konsumentów posiadają jednak o wiele mocniejsze uprawnienia, które zostały im przyznane przez państwo, by skutecznie działali na rzecz konsumentów. Są funkcjonariuszami publicznymi posiadającymi uprawnienie do występowanie na drogą sądową na rzecz konsumentów przeciwko nieuczciwym przedsiębiorcom, a w sprawach o wykroczenia na szkodę konsumentów, rzecznik może być oskarżycielem publicznym.

Nieprzypadkowo więc podczas obchodów Światowego Dnia Konsumenta w marcu tego roku prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Marek Niechciał zachęcał rzeczników by częściej korzystali ze swoich uprawnień procesowych. – Chciałbym, żeby rzecznicy częściej reprezentowali konsumentów w sądzie – apelował Marek Niechciał. Jego zdaniem poszkodowani konsumenci powinni otrzymywać od rzeczników pomoc w skomplikowanych sprawach konsumenckich dotyczących różnych dziedzin, a nie tylko prostych zakupów, gdzie nie chodzi o samą poradę.

Niestety apel Prezesa UOKiK może okazać przysłowiowym głosem wołającego na puszczy.  Rzecznicy, którzy mają prawo do wytaczania spraw sądowych przeciwko nieuczciwym firmom obawiają się bowiem, że występując do sądu w obronie konsumenta poniosą wszystkie konsekwencje finansowe przegranej sprawy.

– Chciałbym walczyć z koncernami, ale zgodnie z obowiązującymi przepisami w razie przegranej sprawy, z jaką wystąpię do sądu przeciwko nieuczciwemu przedsiębiorcy, sąd może mnie obciążyć kosztami zastępstwa procesowego. Zapłacę je jako osoba fizyczna, z mojej pensji i z mojego majątku osobistego – wyjaśnia nam jeden z rzeczników, z którym rozmawiamy podczas  uroczystości obchodów Światowego Dnia Konsumenta. Część rzeczników może liczyć na ewentualne pokrycie kosztów przegranej sprawy przez lokalny samorząd, ale zależy to wyłącznie od indywidualnych, lokalnych porozumień pomiędzy rzecznikiem a samorządem i nie jest to rozwiązanie systemowe. Wielu rzeczników wykonuje swoje obowiązki tylko w wymiarze części etatu.

– Przy braku gwarancji osobistego bezpieczeństwa materialnego osób pełniących obowiązki rzeczników konsumentów trudno oczekiwać, iż  będą oni  korzystać ze swoich ustawowych uprawnień i występować na drogę sądową przeciwko nieuczciwym przedsiębiorcom, a zwłaszcza wielkim koncernom – mówi Klaudia Anioł prezes Instytutu Ochrony Praw Konsumentów.  Diagnozę tę potwierdzają twarde dane: od 2012 r. systematycznie spada liczba powództw na rzecz konsumentów. I sytuacja ta najprawdopodobniej się nie zmieni, jeśli nadal rzecznik konsumentów będzie ryzykował własnym wynagrodzeniem i prywatnym domowym majątkiem za przegraną sprawę.

25 marca br. Instytut Ochrony Praw Konsumentów zwrócił się do premiera oraz ministra sprawiedliwości z prośbą o  rewizję  i ewentualną zmianę obowiązujących przepisów w taki sposób, by występując przeciwko nieuczciwym firmom, często korzystającym z ochrony  międzynarodowych kancelarii prawnych,  rzecznicy konsumentów nie byli narażeni na ryzyko ponoszenia kosztów procesowych z własnego wynagrodzenia i osobistego majątku.

– Poprawa bezpieczeństwa procesowego kilkuset, blisko 400, funkcjonariuszy publicznych jakimi są rzecznicy  konsumentów wzmocni autorytet państwa i realną ochronę polskich konsumentów – ocenia Klaudia Anioł, prezes Instytutu Ochrony Praw Konsumentów.

KONFLIKT INTERESÓW: Fundacja Instytutu Ochrony Praw Konsumentów nie ma żadnych powiązań finansowych lub organizacyjnych z jakimkolwiek przedsiębiorstwem prowadzącym działalność w zakresie poradnictwa konsumenckiego lub z jakąkolwiek organizacją polityczną.

ZOBACZ: Artykuł Gazety Prawnej na temat inicjatywy legislacyjnej Fundacji Instytut Ochrony Praw Konsumentów

UDOSTĘPNIJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zostaw komentarz
Proszę wpisz nazwę użytkowniak