Poszukiwanie skarbów to piękna, czasochłonna, kosztowna i najczęściej beznadziejna pasja. Teraz poszukiwacze, a nie tylko”grzybiarze”, będą mogli liczyć na nagrody finansowe za cenne znaleziska.

Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu przygotowało projekt nowelizacji przepisów o ochronie zabytków. Jeśli ustawa przejdzie przez legislacyjną procedurę w jej obecnym kształcie, to polscy poszukiwacze skarbów zyskają prawo do nagrody finansowej za wartościowe znaleziska.
Projekt przewiduje możliwość przyznawania nagród finansowych za znalezienie zabytku archeologicznego osobom, które znalazły zabytek archeologiczny „w wyniku poszukiwań zabytków”. To nowość. Dotychczas nagrody mogły być przyznane tylko osobom, które zabytek archeologiczny znalazły przypadkowo. Na nagrodę mógł więc liczyć grzybiarz, ale nie badacz historii, który zgłosił i prowadził poszukiwania.

Koszty

Celowe poszukiwania prowadzone przez amatorów są obecnie wykluczone z puli nagród, bo zostały zrównane pod tym względem z poszukiwaniami prowadzonymi przez archeologów zatrudnianych i wynagradzanych za swoją pracę przez instytucje państwowe. Przepisy o wynagradzaniu odkrywców ignorują fakt, że poszukiwania pochłaniają więcej czasu i pieniędzy, niż zbieranie grzybów. Droga prowadząca do skarbu to nie tylko kwerenda w archiwum, stara mapa i dobre buty, ale niejednokrotnie kosztowne ekspertyzy, a później prace wymagające specjalistycznego sprzętu i umiejętności. Przykładem mogą być realizowane przez pasjonatów eksploracje dolnośląskich podziemi, poszukiwania prowadzone pod wodą. Przykład: finansowana z kieszeni poszukiwaczy operacja wydobycia spod ziemi słynnego “złotego pociągu” w 2016 roku miała kosztować blisko 150 tysięcy złotych.

Przychody

Nagrody dla odkrywców skarbów są przyznawane przez ministra kultury i ochrony dziedzictwa narodowego na wniosek wojewódzkiego konserwatora zabytków składany za pośrednictwem generalnego konserwatora zabytków. Nagrodę pieniężną przyznaje się, gdy zabytek posiada znaczną wartość historyczną, artystyczną lub naukową. Wysokość nagrody nigdy jednak nie jest i nie będzie rynkową wartością znaleziska, ani nie stanowi z góry określonego procentu tej wartości. Wartość przyznanej nagrody jest uregulowana
i „nie może być większa niż dwudziestopięciokrotne przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w poprzednim roku kalendarzowym, ogłaszanego dla celów emerytalnych przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego”. Oznacza to, że maksymalna nagroda na jaką w tym roku może liczyć odkrywca skarbu to kwota 129 186,75 zł.
W wyjątkowych wypadkach, gdy zabytek posiada oprócz znacznej wartości historycznej, artystycznej lub naukowej także znaczną wartość materialną, na wniosek wojewódzkiego konserwatora zabytków wysokość nagrody może być podwyższona do trzydziestokrotnego przeciętnego wynagrodzenia. Wówczas – według aktualnych stawek  – za odkrycie możemy otrzymać nawet 155 024,10 zł.

Biznesplan

W Polsce, jak szacuje Stowarzyszenie Naukowe Archeologów Polskich,  może być nawet 200 tys. poszukiwaczy skarbów. Nie mają łatwo. Są sola w oku zawodowych arechologów, konserwatorów zabytków, muzealników, utrapieniem leśników, nocnych stróżów opuszczonych zamków i pałaców. Działają, bo do odnalezienie w naszym kraju wciąż pozostają tysiące artefaktów – skarby templariuszy, Bursztynowa Komnata, złoto Wrocławia, skarby zamku Czocha, ukryte kolekcje dzieł sztuki i zbójnickie depozyty. Jeśli jednak w związku ze zmianą przepisów o nagrodach dla odkrywców, ktoś planuje połączyć swoją pasję poszukiwania skarbów z biznesem, to musi pamiętać, że nagroda finansowa będzie wypłacana tylko osobom fizycznym, a nie organizacjom lub firmom.

L.J.M.

***
Przypominamy, że jakiekolwiek nielegalne poszukiwanie ukrytych lub porzuconych zabytków bez stosownych pozwoleń lub w sposób odbiegający od warunków określonych przez wojewódzkiego konserwatora zabytków jest przestępstwem.

Wszystkim poszukiwaczom skarbów, badaczom historii i “grzybiarzom” życzymy sukcesów!

UDOSTĘPNIJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zostaw komentarz
Proszę wpisz nazwę użytkowniak