UOKiK prześwietli sprzedawców fałszywych opinii o produktach. Wkrótce zapuka do drzwi firm, które zamawiały komentarze, polubienia i łapki w górę.

W opublikowanym 2 sierpnia br. artykule “Władcy marionetek”  alarmowalismy, że nawet połowa z internetowych opinii użytkowników o produktach i firmach może być fałszywa. Ustaliliśmy, że fabryki internetowych opinii i “lajków” dysponują arsenałem wiarygodnych tzw. “stażowych” tożsamości do wynajęcia i działają jak całodobowe sklepy samoobsługowe. Sprzedają opinie Google z treścią lub bez treści (same gwiazdki), polubienia, komentarze i widzów live na Facebooku, wyświetlenia i komentarze na platformie Twitter; obserwacje, komentarze i lajki na Instagramie; wyświetlenia, łapki w górę i subskrypcje YouTube. Do kupienia są też pakiety opinii na GoWork, Oferteo, TripAdvisor, a nawet portalu ZnanyLekarz – łączącym lekarzy i pacjentów. Z fałszywych opinii najprawdopodobniej korzystają zarówno małe i średnie firmy, jak i potężne międzynarodowe korporacje. Te ostatnie, zdając sobie sprawę z ryzyka, najczęściej korzystają z pośrednictwa agencji reklamowych obsługujących ich marki w Polsce.

Jak woda po kaczce.

Polski rynek reklamy internetowej to interesy firm o wartości ponad 5 mld złotych rocznie (2020). To gigantyczne wydatki na narzędzia, które mają wpłynąć na zachowania rynkowe i decyzje polskich konsumentów. W grze o takiej stawce żaden artykuł prasowy nie zmieni zachowania graczy. Spłynie po bohaterach naszego artykułu, jak przysłowiowa woda po kaczce. Dlatego o naszych ustaleniach – jeszcze przed publikacją artykułu – powiadomiliśmy Prezesa Urzędu Ochrony Praw Konsumentów. Skierowaliśmy do UOKiK zawiadomienie o podejrzeniu naruszenia zbiorowych interesów konsumentów przez firmy, które świadczą tego rodzaju usługi oraz przedsiębiorców, korzystających z fałszywych opinii, komentarzy i lajków do promocji swoich produktów lub marek.

Łapki do góry!

W ubiegłym tygodniu otrzymaliśmy odpowiedź UOKiK: “Badaniu zostaną poddani przedsiębiorcy świadczący usługi związane z opiniami i komentarzami na stronach internetowych”. Już w lipcu br. UOKiK wszczął serię postępowań w sprawie zasad publikowania oraz moderowania opinii i komentarzy wystawianych na stronach sklepów internetowych.

Facebook przyznał się do usunięcie 1.3 miliarda zidentyfikowanych fałszywych kont na Facebooku (fot. Pixbay)

UOKiK jest instytucją państwową, która posiada potężne uprawnienia (i moc zasilaną budżetem 100 mln zł rocznie), by wykrywać nielegalne praktyki przedsiębiorców, którzy w imię zysku działają wbrew interesowi polskich konsumentów. Prezes UOKiK jest niezależny: odpowiada bezpośrednio przed Prezesem Rady Ministrów. I z pewnością nawet nie zdaje sobie sprawy, że jest jedyną krajową instytucją państwową, której realnie obawiają się zagraniczne koncerny prowadzące działalność w Polsce.

K.A.

* * *

Fundacja Instytut Ochrony Praw Konsumentów wyraża zgodę na publikację i rozpowszechnianie w całości lub we fragmentach materiału prasowego zatytułowanego “Łapki do góry!”. 11.08.2021

 

UDOSTĘPNIJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zostaw komentarz
Proszę wpisz nazwę użytkowniak